O drewnianym kościółku św. Krzyża i drodze do Wodzisławia

xxxxxW sąsiedztwie skrzyżowania obecnej ul. Pszowskiej z ul. Obrońców Pokoju, czyli na końcu wsi – jak mówili pszowianie –  pierwotnie znajdował się cmentarz oraz drewniany kościółek pod wezwaniem św. Krzyża. Kościół ten zaznaczono na mapie z około 1750 roku, którą wykonał pruski porucznik, kartograf Christian Friaedrich. Pierwsza źródłowa wiadomość o nim pochodzi z 1679 r. jako o budowli drewnianej z ołtarzem św. Krzyża, amboną i wieżyczką na dachu. Ludwik Musioł w swojej „Monografii historycznej Pszowa” pisze, że nabożeństwa były tam odprawiane kilka razy do roku, a z powodu trudności z utrzymaniem kościoła rozebrano go w 1811 r. i dla upamiętnienia postawiono w tym miejscu krzyż drewniany, który został zniszczony w czasie silnej burzy 24 czerwca 1861 roku. Obecną, już kamienną Bożą Mękę (czyli krzyż kamienny), postawiono w 1865 roku. Poświęcona została w dzień św. Jadwigi, 15 października 1865 r. przez księdza proboszcza Pawła Skwarę i księdza wikarego Augustyna Wolczyka. Fundatorami kamiennego krzyża byli Paweł i Wincenty Glenc. Bożą Mękę wykonał Jerzy Marek z Mokrego pod Mikołowem za 80 talarów. Pisano o tym w „Pani Uśmiechniętej” z dnia 26.11.1995 r. i 3.12.1995 r.

xxxxxObecnie na kamiennym krzyżu można odczytać tylko datę – rok 1865. Jego fundament znajduje się ok. 1 m poniżej poziomu ulicy Obrońców Pokoju. Przy utwardzaniu ulicy i asfaltowaniu o tyle się podniósł jej poziom.

            Wróćmy jednak do starego kościółka… Pamiętam z opowiadań mojego dziadka Antoniego Sowy, który mieszkał  w młodości razem z rodzicami i dziadkami w sąsiedztwie dawnego kościółka, że krzyż z ołtarza przeniesiono do Kaplicy Różańcowej (naprzeciwko zakrystii) obecnej bazyliki. Pani Aleksandra Matuszczyk-Kotulska w książce „Pszów, Sanktuarium Nadziei” pisze, że w latach 50 –tych XX wieku znajdowały się tam też 2 figury z dawnego wyposażenia starego kościółka. Nie udało mi się ustalić kogo te figury przedstawiały.

            Obecna ulica Pszowska do lat 30-tych XX wieku była jedynie ubita i utwardzona (tzw. szutrowa). Na początku XX wieku drogę z Pszowa do Wodzisławia wybetonowano i obsadzono drzewami owocowymi. Na poboczu rosły grusze szarówki, wszystkie odmiany czereśni, a przed samym Wodzisławiem jabłonie. Była to przepiękna aleja, szczególnie wiosną i latem. Jeszcze w latach 50 – tych XX w. na przykład na targ znajdujący się na rynku w Wodzisławiu chodziło się pieszo. Przy większych zakupach zabierano wózek ciągniony ręcznie. Była to prawdziwa wyprawa. Parafianie Pszowa chętnie uczestniczyli też w tym czasie w pieszych procesjach z figurami do Wodzisławia na odpust Matki Boskiej Szkaplerznej 16 lipca. Procesja pobłogosławiona przez pszowskiego proboszcza wychodziła z kościoła niosąc różne figury i sztandary. Dzieci niosły figurkę Dzieciątka, młodzież, matki i ojcowie figury Serca Pana Jezusa, Serca Maryi, św. Franciszka, św. Antoniego, św. Floriana, wdowy niosły figurę św. Jadwigi. Te najcięższe i największe posągi na końcu Pszowa kładziono na wozy i dopiero przed wejściem do Wodzisławia zabierano je i na swoich ramionach niesiono do kościoła.

xxxxxW latach 60 – tych XX w. z pobocza ulicy wycięto wszystkie drzewa, drogę dwukrotnie poszerzono i kilkakrotnie położono asfalt.

Zygmunt Krakowczyk

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxMapa Pszowa z kościółkiem w kole

Fragment mapy Pszowa z około 1750 r. znajduje się w książce „Tajemnice Pszowa” – Bogusława Kołodzieja

Krzyż z miejsca starego kośćiółka

 Krzyż z 1865 r. na skrzyżowaniu ul. Obrońców Pokoju z ul. Pszowską

Krzyż z Kaplicy Różańcowej

Krzyż przeniesiony z kościółka św. Krzyża do Kaplicy Różańcowej bazyliki pszowskiej

Przed wyjściem na procesję_1080

Zdjęcie dziewcząt z figurą przed wyjściem na procesję do MB Szkaplerznej do Wodzisławia z 16 lipca 1949 r.
Stoją od lewej: Stefania Mielimonka, Cecylia Kowol, Elżbieta Reś, Irena Basista, Cecylia Basista i Aniela Rusek.


Copyright © Parafia Narodzenia Najświętszej Marii Panny w Pszowie. Wszelkie prawa zastrzeżone.