Zanikające zwyczaje

 xxxxxJeszcze do lat 70 – tych XX w. po obu stronach obecnej ulicy Pszowskiej, wszystkie pola były uprawiane. Rosło żyto, owies i pszenica. Łąki były koszone trzykrotnie w ciągu roku. Rosły na nich oprócz trawy i koniczyny zioła i kwiaty polne. W potoku płynęła czysta woda.
W tamtych latach o dniu 15 sierpnia mówiliśmy, że jest to święto Matki Boskiej Zielnej i że jest to najpiękniejsze święto polskiego lata. W kościele na ołtarzu głównym, na bocznych ołtarzach oraz w domach układano bukiety z polnych kwiatów, ziół i kłosów zbóż. Bukiety te pachniały dziurawcem, miętą, lawendą i święcono je w kościele. Nasze babcie wiedziały jakie rośliny leczą, wiedziały co jest najlepsze na katar, na ból brzucha, głowy i co przyłożyć do rany.
Obecnie te dawniej uprawiane pola i łąki leżą w większości ugorem, zaś dzień 15 sierpnia nazywamy świętem Matki Boskiej Wniebowziętej. W miejscach publicznych jest mniej kwietników i oaz zieleni, a więcej utwardzonych parkingów.

xxxxxPamiętam opowieści mojej teściowej, jak w młodości bardzo licznie kobiety i dziewczyny w każdy Wielki Piątek wcześnie rano chodziły się myć do potoku lub tzw. „rynny”. Ta „rynna” nadal istnieje. Jest to ujęte i obmurowane źródło wody  ogólnodostępne na prywatnej posesji przy ul. Rejtana w Pszowie. Zwyczaj ten zanika. Już niewielu go praktykuje. No bo gdzie tu w Pszowie znaleźć czysty potok o brzegach niezarośniętych pokrzywami?

Zygmunt Krakowczyk

MB - bukiet z kwiatów i ziół

Bukiet polnych kwiatów i ziół pod obrazem MC Częstochowskiej

Ujęcie wody - rynna

Ujęcie źródlanej wody (tzw. „rynna”) przy ul. Rejtana w Pszowie


Copyright © Parafia Narodzenia Najświętszej Marii Panny w Pszowie. Wszelkie prawa zastrzeżone.